Pozytywna zazdrość

Zawsze ogromną motywacją dla mnie, były i są – sukcesy ludzi, szczególnie tych, którzy już osiągnęli to o czym ja dopiero marzę.

Prowadzę tego bloga, by dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Chcę Was i siebie motywować do działania, do zmian, kiedy brakuje siły i wiary we własne możliwości.

Sukces i szczęście drogiego człowieka, może być Twoją siłą napędową, ale może być również kulą u nogi – zależy to tylko od Ciebie.

Niektórzy czekają tylko na upadek, potknięcie się drugiej osoby. Potrafią znienawidzić, bo ktoś podróżuje, posiada lepsze rzeczy, czy ma lepszą pracę. Nie cieszą się szczęściem drugiej osoby, czerpią za to satysfakcję, kiedy ktoś upadnie.

Bardzo mnie nurtuje – po co marnować na to czas, który można wykorzystać na pracę, nad własnymi celami i marzeniami?

Zastanawiam się, dlaczego?

Myślałeś kiedyś o tym?

Wczoraj przeczytałem, słowa bliskiej mi osoby „Czuję niemałe wkurwienie, widząc, że byliście to tu to tam, macie to a to”…

Widzimy sukcesy innych ale nie znamy drogi, którą przeszli, nie wiemy, ile razy upadali, ile kosztowało ich to kim są!!!

Mam taką ambicje, by chociaż w małym stopniu, ale zmieniać ten świat na lepszy.

Zaczynam od siebie, oczywiście pod wpływem moich nauczycieli, których podziwiam i doceniam za to czego dokonali w życiu i kim są.

Zauważyłem, że ludzie, którzy osiągnęli w życiu ponadprzeciętna, chętnie dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą, oraz doceniają osiągnięcia innych, mają mentorów, nauczycieli czy trenerów.

Jestem zwolennikiem niewyważania otwartych drzwi, dlatego kiedy mam cel, szukam kogoś, kto już go osiągnął, on zna lepiej drogę niż ja, zna skróty i niebezpieczeństwa… Dlatego cierpię z jego doświadczeń.

Polecam Ci iść tą samą drogą, czytać książki, artykuły, ludzi którzy są tam, gdzie Ty chcesz być, szkolić się u nich, przebywać w ich towarzystwie. Czerpać, czerpać i jeszcze raz czerpać oraz doceniać.

Nie usuwaj ze swojego grona najbardziej wartościowych ludzi.

Ja lubię mieć też w znajomych świetnych rodziców, ludzi którzy dużo podróżują, doskonałych biznesmenów.

Z jednego prostego powodu – bo wiedzą w jakiejś dziedzinie coś, czego ja nie wiem.

Czy ja jestem zazdrosny?

Oczywiście!!!

Nie masz wpływu na to, że odczuwasz zazdrość, są dwa typy ludzi – zazdrośni i ci, którzy się do tego nie przyznają. Masz wpływ na to, co z tą zazdrością zrobisz. Jest z nią tak jak z kijem, który ma dwa końce, możesz wykorzystać ją do deprecjonowania czyichś działań albo do tego, żeby chcieć być lepszą wersją siebie.

Możesz łapać kogoś za kostkę i ciągnąć w dół albo piąć się w górę powielając wzorce.

ŁC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

0

Your Cart